Behemoth - Demigod. Strona: 1

Behemoth - Demigod Dodano: 2009-03-17 11:17

Osbiscie uważam że od "Satanici" Behemoth nagrywa ten sam album, ulepsza brzmienie, ulepsza "wokale", mniej lub bardziej zrzyna z Nile, ale cały czas to ta sama płyta hehe. Wokale na Demigod uwarzam za porażkę maksymalną, o ile wczesniej można je było nazwać głębokim growlem to na tej płycie brzmią cholernie syntetycznie, przetworzone nie wiadomo przez co, dzięki czemu brzmią jakby growalował jakiś robot hehe. "Satanica" w 99 roku brzmiała świerzo, nowoczesnie i ultra brutalnie ( takie stare brzmienie Behemotha podkręcone brutalnością Morbid Angel :-)). Demigod w 2004, był już dla mnie odgrzanym kotletem z irytującym wokalem.
Np. Najlepsze sa narcystyczne okładki :-D



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło